19 grudnia 2018

Obozy językowe

Relacja z obozu komunikacyjnego PJM, 29.07-04.08.2019r.

Na ostatni z obozów przyjechała największa grupa, licząca aż 18 osób. Był to obóz, który cieszył się największym zainteresowaniem ze wszystkich czterech obozów. W przeciągu miesiąca lista była już zapełniona i tworzyliśmy listę rezerwową. Duże zainteresowanie świadczy o tym, że w Polsce brakowało takiego obozu, na którym uczestnicy mogliby sprawdzić i utrwalić wiedzę wyniesioną z kursów PJM, a także skorygować swoje umiejętności czy błędy w trakcie migania. Aktualnie brakuje materiałów do samodzielnego powtórzenia, stąd ogromny popyt na ten obóz.

Ciekawostką jest fakt, że na obóz przyjechały same kobiety i to na dodatek z różnych zakątków Polski. Z tego powodu podjęliśmy decyzję o utworzeniu trzech mniejszych grup, w których liczyły się umiejętności, a nie zdobyte certyfikaty. W pierwszej grupie znalazły się osoby z wiedzą na poziomie A2, druga grupa składała się z osób na poziomie B1, a do ostatniej trafiły osoby mające umiejętności zbliżone do B2.

Na obozie byli obecni trzej lektorzy, Damian, Marcin oraz Edyta Kozub z Krakowa. Codziennie każdą grupę prowadziło na zmianę dwóch lektorów. Uczestniczki miały okazję poznać różne style migania wszystkich trzech lektorów, którzy pochodzili z Warszawy, Krakowa oraz Kalisza, co w naszej ocenie było bardzo dużym atutem tego obozu. Większość społeczeństwa w Polsce uczy się na wszystkich poziomach kursów od jednego lektora, przez co w codziennym życiu pojawiają się rozbieżności i nieporozumienia w komunikacji z natywnymi użytkownikami PJM.

Pierwsza część obozu była na tyle intensywna, że tylko raz udało się nam poprowadzić zajęcia w godzinach wieczornych. Grupa była już wykończona i tylko poszczególne osoby automatycznie kiwały głowami na nowe informacje migane przez lektorów. W drugiej połowie obozu, w trakcie zajęć postawiliśmy na luz i graliśmy w różne gry planszowe oraz w nasze karty „Wiem, wiem”. Braliśmy udział w rywalizacji na wiedzę i umiejętności z PJM. Był to czas na utrwalenie wszystkich nowych zagadnień poznanych w pierwszej połowie tygodnia.

Mimo intensywnych zajęć, dużej dawki nowej wiedzy, żmudnych powtórek, uczestniczki z szerokimi uśmiechami na twarzy pozowały do wspólnego, pamiątkowego zdjęcia. Wszystkie miały świadomość, że tydzień ten zdecydowanie nie poszedł na marne. Wszyscy uczciwie pracowali, nikt z błahego powodu nie opuścił zajęć – bo za taki nie można uznać usunięcie zęba bez znieczulenia. 

 

Relacja z obozu PJM dla początkujących, 22-28.07.2019r.

Dla uczestników był to bardzo intensywny obóz i zupełnie nowe doświadczenie, gdyż nigdy wcześniej nie uczyli się PJM. To był zaledwie początek ich nauki, ale udało się w całości zrealizować program. Przez siedem dni opanowali ponad 700 słówek za pomocą naszej innowacyjnej metody nauczania. Wszystkie materiały były wizualne! Dzięki nowatorskiej metodzie mogliśmy zrealizować obszerny materiał: opanować słownictwo, wykonać ćwiczenia, prowadzić konwersacje w migowym.

Zajęcia na obozie na zmianę prowadziło dwóch lektorów: Karolina Bocian z Poznania i Damian.

Obóz to nie tylko intensywne zajęcia! Zwiedziliśmy skansen w Tomaszowie Mazowieckim, w którym dowiedzieliśmy się sporo ciekawych informacji o rzece Pilicy, młynach wodnych i Fliskach. Zobaczyliśmy także Niebieskie Źródła, gdzie zrobiliśmy parę udanych zdjęć.

Relacja z obozu PJM dla tłumaczy, 08-14.07.2019r.

Chwilę po wyjeździe rodziców i dzieci z Smardzewic przyjechała grupa tłumaczy. W grupie znalazły się zarówno początkujące osoby, jak i tłumacze z wieloletnim doświadczeniem. Nie mając chwili odpoczynku przystąpiliśmy do prowadzenia drugiego obozu, najtrudniejszego ze wszystkich czterech. W grupie znalazły się osoby, które znają PJM od wielu lat i posiadają już sporą wiedzę na temat tego języka. Mają do czynienia z tym językiem na konferencjach, warsztatach, szkoleniach, wycieczkach, na uczelniach wyższych i w wielu innych miejscach, gdzie na co dzień bywają osoby głuche.

Przez 7 dni przeanalizowaliśmy kilkanaście różnych tekstów i filmów. Filmy były w języku polskim oraz polskim języku migowym. Tłumacze mieli za zadanie przetłumaczyć je na drugi język. My, Damian i Marcin, jako prowadzący obóz dla tłumaczy, weryfikowaliśmy ich wiedzę, doświadczenie i dotychczasowe umiejętności. Nagrywane przez uczestników różne tłumaczenia wykorzystywaliśmy potem do wspólnej analizy i przekazania im naszych uwag, zastrzeżeń, co w branży określa się mianem „feeedback”.

Feedback okazał się bardzo cenny dla wszystkich tłumaczy, gdyż jak otwarcie przyznawali, nigdy nie dostawali tak obszernej i fachowej informacji zwrotnej o swojej pracy. Zwykle to było tylko kilka krótkich zdań. Potwierdzali to nawet zaawansowani tłumacze mający w dorobku kilkanaście lat zawodowego tłumaczenia. Dzięki wymianom uwag, które odbywały się w godzinach wieczornych (kończyliśmy konsultacje nawet o 23!), tłumacze zobaczyli swoje złe nawyki, powtarzające się błędy językowe. Dostali informacje gdzie, co i jak poprawić, by odbiór ich PJM był przyjemniejszy, lepszy i co najważniejsze lepiej zrozumiały.

Podobnie jak uczestnicy pierwszego obozu, tak i tłumacze wyrazili chęć wzięcia udziału w następnej edycji.

Na kolejnym obozie dla tłumaczy przewidujemy (w ramach jednego obozu) utworzenie dwóch grup – dla początkujących tłumaczy oraz zaawansowanych. Na tegorocznym obozie okazało się, że obie grupy miały bardzo zróżnicowane wymagania dotyczące sposobów rozwoju, uczenia się czy wymiany feedbacku.

Relacja z obozu PJM dla rodziców z dziećmi, 01-07.07.2019r.

Na pierwszym obozie były dwie grupy: dzieci i rodzice. Dziećmi zajęła się Karolina Bocian ze szkoły dla Głuchych w Poznaniu, natomiast rodzicami zaopiekował się Damian Rzeźniczak.

W grupie dzieci, najmłodsza uczestniczka miała tylko 18 miesięcy, ale bardzo chętnie brała udział w różnych zajęciach, w niektórych nawet z powodzeniem, natomiast najstarsze dziecko miało 8 lat. W grupie były zarówno dzieci słyszące, słabosłyszące, jak i niesłyszące, a także CODA (Children of Deaf Adults). Mimo małej, 8 osobowej grupy, była ona bardzo zróżnicowana. Co najważniejsze – nikt nie poczuł się dyskryminowany, gdyż przez cały obóz łączył ich piękny polski język migowy.

Jak w każdej grupie, gdzie dookoła są nieznane twarze, na początku każdy odzywał się tylko na polecenie prowadzącej. Z upływem kilku dni dzieci ośmieliły się i otworzyły na siebie nawzajem. Niesamowitym przeżyciem dla Głuchej mamy był widok swojej słyszącej córki komunikującej się samodzielnie, bez świadomości i wsparcia mamy, z Głuchym kolegą. Dotąd dziewczynka w PJM rozmawiała tylko ze swoją mamą i to w ukryciu, jakby się wstydziła, że musi migać, a nie mówić do mamy. Był to najbardziej widoczny efekt nauczania dzieci PJM poprzez zabawę.

Wyjeżdżając z tygodniowego obozu wszystkie dzieci wyraziły chęć wzięcia udziału w kolejnym obozie, dłuższym o tydzień. To była najlepsza rekomendacja dla nas jako organizatorów.

W grupie rodziców znalazły się w większości osoby Głuche, znające biegle PJM. Mimo, że oferta obozu dla rodziców z dziećmi w zamyśle była skierowana do rodziców, którzy nie znają PJM, w grupie była tylko jedna taka osoba. Z tego powodu przygotowane wcześniej materiały szkoleniowe mogły trafić tylko do szuflady.

Z grupą Głuchych podzieliliśmy się teorią, m.in. o podstawach klasyfikatorów, o mimice, o regularnych czy nieregularnych czasownikach, o czasach przeszłych, przyszłych z częstotliwościami ruchu wybranych słów migowych i wielu innych elementach w PJM, o których nie mieli wcześniej żadnego pojęcia.

W międzyczasie jedna osoba słysząca uczyła się podstawowych słów migowych w celu komunikacji ze swoim niesłyszącym dzieckiem.

Wszystkie mamy wyjechały z obozu w pełni zadowolone, co potwierdzają nagrane z nimi wywiady.